Tak, da się zamówić stronę internetową bez comiesięcznego abonamentu. Płaci się raz, za samo wykonanie: od 669 zł za wizytówkę, od 979 zł za stronę wielostronicową, od 3 699 zł za sklep internetowy. Później dochodzą tylko domena (ok. 60 zł rocznie) i hosting (ok. 149 zł rocznie) - te same opłaty ponosi się niezależnie od tego, czy stronę robi agencja abonamentowa, czy nie. Różnica leży gdzie indziej: kto po roku czy dwóch faktycznie jest właścicielem tej strony.
Co kryje się pod „abonamentem za stronę”
Model abonamentowy wygląda kusząco na starcie: zamiast płacić kilkaset czy kilka tysięcy złotych z góry, płaci się np. 100-300 zł miesięcznie, a strona ma być gotowa „od ręki”, czasem nawet bez osobnej opłaty za samo wykonanie. Haczyk pojawia się później. W większości takich ofert to agencja zakłada domenę, konto hostingowe i samą stronę na własnej platformie, a klient dostaje tylko dostęp do panelu edycji treści. Dopóki rata wpływa co miesiąc, wszystko działa. Gdy przestajesz płacić, zwykle przestaje działać strona, a czasem i domena, bo to nigdy nie były Twoje konta - były wynajęte razem z witryną.
Jak to wygląda bez abonamentu
Przy jednorazowej płatności kupujesz gotową pracę, nie miesięczny najem. Domenę rejestruje się od razu na dane firmy, a nie na konto wykonawcy - to jedno ustalenie na starcie oszczędza problemy przy ewentualnej zmianie dostawcy w przyszłości. Hosting i domena to opłaty do zewnętrznego dostawcy, nie do agencji: ok. 60 zł rocznie za domenę i ok. 149 zł rocznie za hosting, płatne raz w roku, niezależnie od tego, kto robił stronę. Jedyna opcjonalna pozycja cykliczna to opieka techniczna, od 149 zł miesięcznie - drobne zmiany, aktualizacje, wsparcie. Jest dobrowolna: jeśli z niej zrezygnujesz, strona nie znika, po prostu sam pilnujesz drobnych poprawek albo płacisz za nie jednorazowo.
| Płacisz raz za wykonanie | Płacisz co miesiąc za stronę |
|---|---|
| Domena i hosting są na Twoje dane, przenosiny może zrobić dowolny inny wykonawca | Domena i hosting bywają na koncie agencji, przenosiny wymagają jej zgody |
| Rezygnacja z opieki nie wyłącza strony - działa dalej, tylko bez wsparcia | Rezygnacja z abonamentu w części ofert kończy dostęp do strony |
| Koszt po pierwszym roku to tylko domena i hosting, ok. 200 zł rocznie | Koszt to suma rat, licząca się latami, dopóki chcesz mieć stronę |
To nie to samo, co opieka nad stroną
Tu łatwo o pomyłkę, bo agencje, które nie budują na abonament, też oferują płatną opiekę miesięczną - u nas to od 149 zł za drobne zmiany i aktualizacje. Różnica jest w tym, do czego ta opłata daje dostęp. Opieka to usługa dodatkowa do strony, którą już posiadasz na własność - można z niej zrezygnować w dowolnym momencie i strona dalej działa. Abonament za samą stronę to opłata za możliwość posiadania jej w ogóle - zrezygnujesz, strona znika. To dwie różne rzeczy pod bardzo podobnie brzmiącą nazwą.
Kiedy abonament jednak ma sens
Nie każda firma musi od razu odrzucać ten model. Jeśli naprawdę nie masz teraz kilkuset złotych na start, a rozłożenie kosztu na raty jest jedyną drogą, żeby strona w ogóle powstała, abonament bywa realną opcją - pod warunkiem że umowa jasno mówi, co się dzieje z domeną i treścią po rezygnacji. Problem nie leży w samym rozłożeniu płatności w czasie, tylko w tym, że część takich umów w ogóle nie precyzuje tej kwestii, więc dowiadujesz się o niej dopiero przy próbie zmiany wykonawcy.
Na co patrzeć niezależnie od modelu
Zanim podpiszesz cokolwiek, jednorazówkę czy abonament, sprawdź cztery rzeczy:
- domena zarejestrowana na dane Twojej firmy, nie na konto wykonawcy
- dostęp administratora do panelu hostingowego trafia do Ciebie, a nie zostaje tylko u agencji
- umowa wprost opisuje, co się dzieje z domeną i treścią po zakończeniu współpracy
- strona to realny kod, a nie zamknięty kreator agencji, którego nie da się przenieść gdzie indziej
U nas cennik jest jeden, jawny i bez ukrytej miesięcznej raty za samo wykonanie.
Zobacz pełny cennikIle to wychodzi w kilka lat
Policzmy na konkretnym przykładzie. Strona wielostronicowa u nas to 979 zł jednorazowo, a potem ok. 209 zł rocznie na domenę i hosting. Po trzech latach to razem niecałe 1 600 zł, i strona nadal jest Twoja, niezależnie od tego, czy dalej z nami współpracujesz. Przy abonamencie rzędu 150-250 zł miesięcznie te same trzy lata to już 5 400-9 000 zł, a strona formalnie wciąż nie jest Twoja - bo w tym modelu płacisz za dostęp, a nie za własność. Pełne widełki cenowe dla wszystkich typów stron, razem z tym, co realnie podnosi cenę, rozpisaliśmy osobno - ten tekst znajdziesz niżej, w sekcji „Przeczytaj też”.
Masz stronę na abonamencie i zastanawiasz się, ile kosztowałoby przejście na jednorazową płatność?
Napisz, policzymy razemNajczęstsze pytania
Tak, ale to opłaty niezależne od wykonawcy: domena (ok. 60 zł rocznie) i hosting (ok. 149 zł rocznie). Płaci się je do rejestratora i dostawcy hostingu, nie do agencji, i są takie same bez względu na to, w jakim modelu powstała strona.
Przeczytaj też
Ile kosztuje strona internetowa w 2026 roku
Ile realnie kosztuje strona firmowa w 2026 roku: widełki od 600 do 12 000 zł, co wpływa na cenę, gdzie są ukryte koszty i kiedy tańsza oferta wychodzi drożej.
Na kogo zarejestrować domenę firmową
Domenę firmową rejestruje się na dane firmy, nie na agencję ani osobę prywatną. Jak to sprawdzić i czego pilnować przy zamawianiu strony.